Woda to był mój żywioł od zawsze. Stąd niesamowita radość, gdy z głębi kraju, udało mi się przeprowadzić nad morze, do Gdańska. Tutaj już osiadłam i mam nadzieję, że nigdy nic mnie z tego miejsca już nie wyrwie.
Gdy zobaczyłam na Szufladzie wyzwanie "Głębia oceanu" pomyślałam, że warto spróbować.
Ostatecznie wyszedł mi naszyjnik o którym już myślałam przy moich Rozterkach - z wielkim kryształem na środku.
Nigdy nie widziałam oceanu na żywo, aczkolwiek bardzo lubię oglądać programy przyrodnicze, w których ukazane jest ocean od jego mokrej strony :) Uwielbiam ujęcia z dołu na lustro wody. Takie jak to:
Stąd i pomysł na ukazanie właśnie takiej głębi oceanu. A chwost w tym przypadku przypomina przepływającą meduzę :)
Pracę zgłaszam do wyzwania Gościnnej Projektantki Szuflady - "Głębia Oceanu"
Wisior jest uroczy, bardzo podobają mi się te kolory. Witaj w Wyzwaniu Szuflady :-)
OdpowiedzUsuńDziękuję serdecznie! Dzień dobry, zagoszczę na dłużej! :)
UsuńDziękuję! Chwosty coraz popularniejsze w pracach wszystkich biżuteryjek i chociaż przez długi czas się opierałam, to i ja uległam ich dyndowatości :)
OdpowiedzUsuńJejciu, jaki super, sprawia wrażenie takiego niskazitelnego :) Piękna praca. Dziękuję bardzo za udział w wyzwaniu.
OdpowiedzUsuńNieskazitelny niczym głębia oceanu, do której człowiek jeszcze nie dotarł :) Dziękuję pięknie!
Usuń